Magazyn pełen droidów

    Share
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Nie Wrz 20 2009, 13:25

    //Po kontakcie z Lloydem pozwalamy sobie zmienić nasze działania. Wklejam swoje, "prawidłowe"

    Dobry jest, przemknęło mi przez głowę, widząc celne strzały strażnika. Nie umknęły mi przy tym też umiejętności Mifune, który już po raz trzeci pokazał, że potrafi obchodzić się z mieczem. Raczej lepiej ode mnie... Dobiegając do niego, przygotowałem się już do użycia mocy. Gdy tylko byłem koło Lloyda, szybko wyzwoliłem wiązkę mocy z ręki, używając przyciągnięcia, by zbliżyć się do przeciwnika i ochronić się przed groźnymi strzałami.
    Udało się. No, może nie do końca, z pewnością jest to element jeszcze do poćwiczenia, ale i tak odległość między nami zmniejszyła się dwukrotnie. Nie oznaczało to jednak niczego dobrego... Przeciwnik wyciągnął błyskawicznie granat, szykując się do pożegnania się z nami z fajerwerkami.
    Nie myśląc wiele, dałem szybkim ruchem głowy sygnał Lloydowi, by wskoczył za szereg droidów i w domyśle zaszedł przeciwnika od tyłu. W tym samym czasie, korzystając z cennej sekundy wzbudziłem w sobie pozostałe jeszcze we mnie pokłady mocy. Skierowałem je przez całe ciało, przyspieszając refleks, po czym zgromadziłem je w ręce, i korzystając z treningowej wiedzy, przygotowałem się do użycia szybkiego pchnięcia.
    Serce mi przyspieszyło. Adrenalina napłynęła do krwi, bardziej, niż podczas małego starcia z droidami. Wtedy wszystko działo się zbyt szybko, bym zdążył tak zareagować. Czułem wokół siebie każde zgromadzenie mocy i wydawało mi się, że ruchy przeciwnika zwolniły. Obserwowałem ruch jego ręki, gdy przygotowywał się do rzutu. Lloyda już koło mnie nie było, a ja wyciągnąłem przed siebie rękę, wyzwalając z siebie pchnięcie mocy dokładnie w momencie, gdy granat był w połowie drogi między napastnikiem i mną. Nie wiedziałem, czy wybuchnie od razu w zetknięciu z wiązką mocy, więc starałem się nim tak pokierować, by granat poleciał daleko za wroga, a wybuch nie uszkodził potencjalnego źródła informacji.
    Zaraz po tym, nie marnując czasu, ruszyłem w kierunku przeciwnika, wyciągając od razu miecz świetlny i rzucając niebieską wiązkę światła na twarz, tak, by dać czas Mifune na dopadnięcie go. Nie chciałem przy tym też zostać uszkodzonym, więc, biegnąc zygzakiem, przygotowałem się do odbicia pierwszych strzałów.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Nie Wrz 20 2009, 15:02

    Moc tworzyła między ludźmi więzi tak silne i tak tajemnicze, że nie sposób je wyjaśnić czy pojąć. Delikatne nici łączące dwie osoby sięgały znacznie głębiej niż świadomość czy nawet podświadomość. Tego typu więź zaczynała pojawiać się między Luksem a Lloydem. Pomimo ułamka sekundy, który mieli na podjęcie decyzji, ich działa były zgrane i płynne. Kiedy Luks próbował odepchnął granat, Lloyd zniknął za regałem i puścił się pędem by otoczyć cel.
    Jego więź z Mocą była inna niż Luksa. Była znacznie bardziej dzika, nie ujarzmiona. Mifune balansował na cienkiej linii między jasną a ciemną stroną Mocy. Jedynym sposobem by sobie poradzić z gniewem, który w niego właśnie wstępował było użycie techniki poznanej na ostatnim treningu. Pasja zamykała w okowach gniew zamieniając go w szybkość, siłę i zwinność. Lloyd odkrył, że technika ta nie tylko zwiększała jego możliwości walki, ale również poruszania się, reakcji. Używając jej teraz miał zamiar szybko obezwładnić przeciwnika.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Wto Wrz 29 2009, 20:18

    //Wychodzi na to, że teraz ja, za prośbą Lloyda i zgodą Avusa, doprowadzę sesję do końca. Cieszycie się? Wink

    KYLE
    Udało Ci się pchnąć mocą, jednak z efektem zupełnie innym od zamierzonego. Zamiast trafić w uciekającego przeciwnika, uderzyłeś w jeden ze stojaków przed sobą. Wywołało to reakcję łańcuchową, dzięki czemu drogę przed tobą zagradzają trzy sterty mechanicznych przedmiotów. Nie masz innego wyjścia jak spróbować przeskoczyć sterty, albo wybrać inną drogę między stojakami, ryzykując, że stracisz z oczu uciekiniera. (Rzecz jasna będziesz mógł go dalej wyczuć przez moc) Tak czy siak, mężczyzna wyprzedził Cię znacznie.
    Nesser wybełkotała z siebie kilka słów, mogących jedynie znaczyć, że da sobie radę. Po chwili zaczęła z użyciem mocy przesuwać przedmioty, które na niej leżały. Kiedy wreszcie jej się to udało, zorientowała się, ze ma skręconą kostkę. Bez większych problemów da radę walczyć, jednak z ucieczką będzie ciężko.
    Kyle mógł dostrzec kątem oka zbliżającego się w jego kierunku Cassa. Podszedł do Nesser, wymienili ze sobą kilka słów. Po chwili mogłeś usłyszeć eksplozję w miejscu, do którego kierował się uciekinier.

    KAILEN
    Cass najwyraźniej zorientował się, w jaką grę zamierzała grać Catharianka.
    -Właściwie to czemu nie obciąć mu rąk? Strzelał do nas z blastera, więc jest naszym przeciwnikiem… - Jedi cały czas przypatrywał się twarzy ochroniarza. Mężczyzna naprawdę nic nie wiedział. Mistrz uniósł obezwładnionego przeciwnika mocą i uderzył nim w ścianę, tak, że ochroniarz stracił przytomność.
    - Jednego mniej… - powiedział otrzepując płaszcz. – Dobra, słyszałem wybuch na hali. Skup się i znajdź Luksa i Lloyda, ja pobiegnę do Nesser i Kyla. Trzeba znaleźć kogoś, kto jest odpowiedzialny i kieruje tymi robotami zanim „obudzi wszystkie”. W razie potrzeby możecie kogoś pozbawić przytomności. Nie zabijajcie.
    Po tych słowach pobiegł, a Kailen skupiona na mocy starała się znaleźć Mifune i Luksa.

    LUKS i LLOYD

    Przeciwnik zauważył między stojakami Luksa i rzucił w jego kierunku granatem. Padawanowi udało się odbić wybuchowy przedmiot w górę. Broń zawirowała w powietrzu i wylądowała parę metrów za ochroniarzem. W tym samym momencie, kiedy granat dotknął podłogi, przez magazyn przetoczył się kolejny dźwięk świadczący o eksplozji. Fala uderzeniowa zbiła z nóg mężczyznę i poprzewracała najbliższe epicentrum stojaki. Obaj padawanowie, byli zbyt daleko, by eksplozja zadziałała na nich w jakiś znaczący sposób. Pomijając lekkie otumanienie i szum w głowie, nie odczuli żadnych efektów wybuchu. Za to ochroniarz leżał na ziemi oddychając ciężko. Jeden ze stojaków najwyraźniej zmiażdżył mu nogę. Rzecz jasna stracił przytomność. Lloyd nie musiał więc biec w jego kierunku, nie trzeba go było obezwładniać, a mężczyzna i tak im nic nie powie. Obaj padawanowie mogli natomiast usłyszeć kroki, a raczej stukot stup stawianych szybko na posadzce. Jakieś dwie postacie biegły w ich stronę z zawrotną szybkością…


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Sro Wrz 30 2009, 21:35

    ... Nie myślałem, że takie granaciki mają taką moc. Raczej byśmy przed tym nie uskoczyli - to było pierwsze, co do mnie dotarło. Druga pojawiła się chęć ratowania przeciwnika, żeby coś z niego wyciągnąć. Trochę za późno.
    Gdy uszy znowu zaczęły odbierać normalnie sygnały po silnym huku spowodowanym wybuchem, dało się usłyszeć tupot charakterystyczny dla biegnącego człowieka. Jednocześnie naszła mnie ochota, by przeszukać leżące ciało i zabrać broń oraz poszukać komunikatora. Nie zdążyłbym jednak chyba tego zrobić, a nie chciałem, by wróg wpadł na mnie, jak na bezbronnego... Od razu, gdy to usłyszałem, automatycznie już wręcz skierowałem w tamtą stronę macki mocy, by wyczuć, z kim mamy do czynienia, wyłączając jednocześnie miecz świetlny i chowając go za pas. Ktoś z naszych, czy kolejny przeciwnik? Nie tracąc jednak czasu, schowałem się za szereg maszyn i obserwując jednocześnie Lloyda, ruszyłem bezgłośnie w kierunku biegnących osób, upewniając się tylko wcześniej, czy z Mifune wszystko w porządku.
    Przygotowałem się do użycie mocy, by zatrzymać ewentualnego napastnika.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Kyle Bothu

    Liczba postów : 50
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kyle Bothu
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kyle Bothu on Czw Paź 15 2009, 18:47

    - Cholera! - krzyknął i koncentrując w sobie moc spróbował przeskoczyć te wszystkie śmieci. Za pomocą mocy dalej wyczuwał uciekiniera. Jeżeli udało mu się przeskoczyć biegł jego śladem, jeśli jednak nie spróbował poszukać jakiejś innej drogi.
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Pią Paź 16 2009, 12:30

    Padawan otrząsnął się po wybuchu, przetarł ucho wsadzając doń mały palec. W ręku trzymał swój miecz, który teraz nie był zbyt użyteczny. Ważniejsze było, co to za odgłosy, skąd docierają i przede wszystkim kto je wydaje. Padawan przywarł do jednego ze stojaków i zgłębiając się w mocy spróbował rozpoznać owe osoby. Jednakowoż, jako słaby użytkownik Mocy, a znacznie lepszy szermierz postanowił, że dobrze jest być gotowym do ewentualnej walki. W zasadzie już się do niej palił. Kilkakrotnie chciał użyć miecza i za każdym razem coś nie wychodziło. Tym razem postanowił sobie, że da radę.
    Skinął na Luksa kryjąc się za stojakiem. Chciał mu przekazać, żeby był ostrożny, choć ten pewnie nie tylko słyszał ale także dobrze czuł nadchodzącą chałastrę.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Pią Paź 16 2009, 18:50

    KYLE: Bez większych problemów udało Ci się skupić moc. Poczułeś w sobie rozpierającą energię, a twoje ruchy przyspieszyły. Bez większych problemów przeskoczyłeś górę przewróconych robotów. Dzięki Mocy cały czas byłeś w stanie wyczuć uciekiniera, do którego zacząłeś się zbliżać w dużym tempie. Mężczyzna obrócił się przez ramię i nie zatrzymując się, wystrzelił w Twoim kierunku dwa pociski z blastera. Oba chybiły, trafiając w podłogę i jednego z zawieszonych na stojaku robotów. Dzięki mocy wyczułeś, że zbliżasz się do jakichś ludzi – byłeś prawie pewien, że to padawanowie.
    Spomiędzy półek robiąc cholernie duży rumor wyszła Kailen, stając kilka kroków za Kylem. Przeciwnik widząc słysząc hałas, obrócił się za siebie i potknął, upadając. Dzięki temu mogłeś dobiec do przeciwnika i przywalić go do ziemi.


    LLOYD I LUKS:
    Za pomocą mocy udało wam się wyczuć osoby, które zaczęły się zbliżać. Wokół człowieka znajdującego się bliżej unosiła się aura strachu i wyczuwalna była adrenalina. Oprócz tego, mogliście poczuć złość buzującą w tym osobniku. Postać za nią, była skupiona, spokojna. Pokonywała dystans w coraz szybszym tempie, pragnąc widocznie dogonić napastnika. Kalkulacja wydawała się prosta. W waszym kierunku zbliżał się któryś z ochroniarzy i ktoś z osób władających mocą.
    Przeciwnik był o krok od półek za którymi znaleźliście schronienie. Obaj staliście w gotowości i bezruchu będąc w każdej chwili gotowi unieszkodliwić, a potem wypytać ochroniarza…
    Wtedy usłyszeliście hałas i głośny huk upadku. Kiedy wyjrzeliście zza półek, okazało się, że Kylowi udało się dopaść wroga. Najwidoczniej był jedynym przytomnym ochroniarzem na sali.


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Sro Paź 21 2009, 12:11

    Lloyd wyłączył miecz i podbiegł do obalonego ochroniarza oraz jego oprawcy. Skinął na Kyla gratulując mu dobrej roboty po czym schylił się do leżącego osobnika i wymierzył mu silny cios pięścią pod żebra.
    -Teraz nam powiesz jak wyłączyć te wszystkie roboty i kto tu dowodzi, zrozumiano?- Nie czekając na odpowiedź wymierzył mu jeszcze jeden cios, wciąż wpatrując się w jego twarz. Nie używał tylko pięści. Starał się świdrować umysł tego człowieka za pomocą Mocy, skupiał się na jego umyśle, wyczuwał go w Mocy.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Sro Paź 21 2009, 16:17

    Ochroniarz i Kyle albo Kailen... Rycerz raczej nie dałby sobie uciec. Przygotowany do użycia mocy, czekałem tylko na odpowiedni moment. Nie trzeba było. Kyle sam sobie poradził, i to całkiem nieźle. Przeciwnik był nawet przytomny...
    Starając się wyszukać umysłem Nesser, Cassa i Kailen, wyszedłem spokojnie zza półki, nie mieszając się jednak do odpytywania. Tak tylko, żeby mógł mnie widzieć. Stanąłem pewnie i przebiegłem wzrokiem mocy po sali, szukając jakiegoś ruchu.
    Nawet jeśli to my mieliśmy rozwalić droidy, nie możemy tego zrobić, póki wszyscy z naszych nie znajdą się poza rzędami stojaków. Takie coś jednak waży. Gdy skończyłem oglądać salę, postanowiłem spróbować, jak to jest działać na czyjąś wolę mocą. Jeśli ochroniarz nic jeszcze nie powiedział, wyszukując jego umysł spróbowałem otoczyć go moją energią, przeniknąć go, sprawić, by poczuł, że nie jesteśmy bezbronnymi padawanami. Najlepiej, żeby nakłoniło go to do mówienia... Jeśli coś w ogóle wie.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Kyle Bothu

    Liczba postów : 50
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kyle Bothu
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kyle Bothu on Pon Lis 02 2009, 18:14

    - Czekaj! Nie tak gwałtownie! - krzyknął młody padawan do Lloyda. Podszedł do złapanego zbira i odebrał mu broń, następnie rozpoczął przesłuchanie. Blaster włożył w głąb szaty a resztę jego ekwipunku postawił na ziemi.
    - Jest inny sposób choć nie wiem czy się uda. - powiedział do Lloyda, a następnie zwrócił się do uciekiniera. - Teraz opowiesz nam wszystko co wiesz o tej fabryce i twoich pracodawcach... - tak, chłopak użył Perswazji Mocą. Jednak to że wykona dobrze tą sztukę było bardzo niepewne.
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Pon Lis 02 2009, 20:30

    Ochroniarz skulił się z bólu, kiedy Lloyd wymierzał kolejne ciosy. Padawan mógł zauważyć szybki ruch dłonią, która sięgnęła do paska. Najwyraźniej przeciwnik nacisnął jakiś mały guziczek, na niewielkim pilocie. Rozległo się ciche brzęczenie, a guziczek wystający z kieszeni, migał czerwony światłem. Ochroniarz patrzył pogardliwie w oczy swojego oprawcy, aby w końcu, po ostatnim ciosie splunąć na ziemię. Widocznie przemocą fizyczną Mifune nic nie dałby rady zdziałać. Padawan skutecznie świdrował umysł wroga mocą, mężczyzna jednak opierał się dzielnie.
    Przed kolejnym ciosem powstrzymał cię Kyle, który krzyknął abyś zachował spokój i Kailen, która złapała Cię za nadgarstek i pogroziła palcem, na wszelki wypadek recytując linijkę kodeksu Jedi „Nie ma emocji jest spokój.”

    Luks spróbował innej metody perswazji. W umyśle ochroniarza, zaczęły pojawiać się wątpliwości. Już nie uważał młodych padawanów za bandę rozwydrzonych dzieciaków… Czyżby zaczynał traktować ich poważnie? Jedno było pewne. Jego strach był coraz bardziej namacalny w Mocy.
    Czułeś Cassa i Nesser, stali gdzieś na uboczu, poza rzędami robotów, dość daleko od was. Najwidoczniej mieli jakiś plan, który w ciszy realizowali – mogłeś więc bez przeszkód oddziaływać mocą na stojaki. Wszyscy z twojej drużyny stali na obrzeżach sali. Najbliższy stojak zaczął się powoli kołysać, aby w końcu przewrócić się na bok, porywając ze sobą na ziemię kolejne trzy. Z pewnością większość robotów uległa uszkodzeniu, jednak gdybyście mieli przewracać stojaki w ten sposób, zabrałoby to całą noc, a ktoś w końcu zorientowałby się… Walka z paroma tysiącami robotów nie byłaby najmądrzejszym pomysłem.

    Kyle, twoje słowa wpłynęły na Lloyda, który przestał okładać ochroniarza. Oprócz blastera nie znalazłeś nic ciekawego. Mężczyzna miał przy sobie granat gazowy, trochę kredytów. Poza tym, jego kieszenie były puste.
    Perswazja mocą, była świetnym pomysłem. Dzięki wysiłkom, dwóch poprzednich padawanów, mężczyzna był porządnie przestraszony, a jego siła oporu psychicznego opadła. Patrzył na ciebie trochę tępo, kiedy powiedział :
    - Teraz opowiem wam wszystko, co wiem o tej fabryce i twoich pracodawcach… Ten magazyn mieści się we wschodniej części Dzielnicy Handlowej. Jest to kompleks dużych kontenerowców, mieszczący w sobie droidy bojowe. Pierwszy właściciel korporacji handlowej, to Koran Panne. Za czasów jego rządów, jakieś kilkadziesiąt lat temu firma przeżywała największy rozkwit gospodarczy… - Mężczyzna przez dłuższy czas bełkotał bez sensu. Podczas perswazji mocą, powinno się przemyśleć pytanie, aby uzyskać dokładnie te informacje, które były potrzebne…Jednak po paru minutach mężczyzna wypowiedział kilka sensownych zdań… - Obecnie szefuje Lexarne Sixkiller, dość znany łowca nagród. W tej chwili stoi on przy kontroli, która uruchamia roboty…
    Kiedy wymówił te słowa usłyszeliście mechaniczny brzdęk. Pierwsze kolumny stojaków upuściły na ziemię tuziny droidów. Roboty zaczęły błyskawicznie rozkładać się, aby w końcu wycelować w waszym kierunku blastery.
    - Opuścić broń – rozkazały mechanicznie, wykrywając receptorami najmniejszy ruch.
    Kailen, stała dość blisko terminalu, dzięki któremu można było pewnie otworzyć pobliskie drzwi.
    - Panowie, jeśli zajmiecie się blaszakami, spróbuję otworzyć drzwi, chyba, że macie jakieś inne plany. – wyszeptała, robiąc niewielki kroczek w tył. Wystrzeliła pierwsza broń…


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Kyle Bothu

    Liczba postów : 50
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kyle Bothu
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kyle Bothu on Wto Lis 03 2009, 15:31

    - Hehe co za zbieg okoliczności... - powiedział chłopak bez krztyny radości. Natychmiast włączył miecz.
    - Myśl myśl granat gazowy... - pomyślał chłopak. Gdy pierwszy snop światła wystrzelił z blastera chłopak skupił się na nim z całej siły i spróbował go odbić.
    - Dobra jeżeli wy się nie poddacie to my zrobimy straszne rzeczy z waszym przyjacielem. - powiedział chłopak chwytając człowieka który był pod wpływem perswazji mocą. Zrobił z niego żywą tarzę i wycofał się do Kalien.
    - Idę z tobą... - powiedział ogłuszając i kładąc przeciwnika na ziemię.
    - Tylko szybko.
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Wto Lis 03 2009, 23:03

    Lloyd odpalił miecz i uśmiechnął się sam do siebie. Odbijając pociski spoglądał co jakiś czas do tyłu by upewnić się, że kotka robi co do niej należy.
    -Kailen, zajmij się tymi drzwiami- mruknął, po czym ruszył w stronę droidów przechodząc w tryb Pasji. Był w takim stanie euforii, że mógł niszczyć droidy gołymi rękoma. Ciął mieczem niemalże na oślep, lecz w tej sytuacji nie był to absolutnie minus. W tak dużym zagęszczeniu blaszaków, jego ciosy stały się po prostu skuteczne w swej nieokiełznanej naturze. W jego umyśle, czarna plama Mocy rozrastała się coraz bardziej. Pasja, technika którą nauczył go Plo Koon, kontrolowała to zjawisko na tyle, by mógł zrobić z tego użytek. Reszta byłą już tylko w woli Mocy. Teras Kasi i żółte ostrze stawały się jednością w osobie Lloyda. Zapomniał w tej chwili o reszcie, liczyła się walka, zniszczenie droidów a potem dorwanie łowcy.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Sro Lis 04 2009, 19:18

    Nie dobrze... Dużo ich trochę. Nawet po perswazji ten człeczyna zamiast nam pomóc, zyskał dodatkowy czas. Gdy usłyszałem słowa Kyle, odwróciłem się natychmiast w jego kierunku, by osłonić pierwsze strzały w żywą tarczę. Mimo, że wróg, nie chcieliśmy chyba ofiar. A droidy raczej swoich "przyjaciół" nie oszczędzają. Zaraz po tym jednak, by zyskać czas dla Kailen, wybiłem się mocno i doskoczyłem do pierwszych droidów, przecinając dwoma krótkimi, poziomymi cięciami ich głowy. Wyznaczyłem sobie za zadanie osłaniać Lloyda od strzałów z tyłu i z boku, używając w miarę możliwości miecza i mocy do odpychania co dalszych przeciwników. Niszcząc oczywiście wszystko, co popadnie... Nawet jeśli Mifune był dobry, droidów było dużo. Dużo za dużo. Miałem nadzieję, że ten sposób walki będzie wystarczająco dobry...
    Gdybym miał możliwość skoku w bok i przewrócenia pół-pustego stojaka na kupę droidów bez uszkodzenia kolegi, staram się to zrobić.
    Zaraz gdy usłyszałem od Kailen, że gotowe, jeśli wszyscy byli "zdrowi", wycofując się jak najszybciej i nie opuszczając obrony, dobiegłem do drzwi.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Sro Lis 04 2009, 21:46

    Kailen momentalnie pobiegła do tyłu, w stronę terminalu. Po drodze musiała zniszczyć kilka robotów, w czym pomógł jej asystujący Kyle. Mieliście problem z wyczuciem mocą Cassa i Ness. Najwyraźniej wyszli z magazynu chwilę przed atakiem droidów. Ciekawe, czy mieli jakiś plan, czy instynktownie wycofali się w bezpieczne pozycje?
    Kiedy catharianka dotarła do konsoli zaczęła błyskawicznie naciskać na pozór przypadkowe przyciski.
    -Szlag! - krzyknęła i powtórzyła cały proces od początku. Najwyraźniej ktoś zabezpieczył magazyn dość porządnie. W ciągu kolejnej minuty od strony terminalu rozlegały się przekleństwa przeplatane z odgłosami walki. Wreszcie wielkie metalowe wrota rozsunęły się...
    - Udało mi się ! Drzwi otwarte! - krzyknęła Kailen w stronę Luksa i Lloyda. "Niech teraz nadgonią." Pomyślała wbiegając do niewielkiej i ciasnej klatki schodowej. Obróciła się w stronę wejścia, wyczekując nadbiegających padawanów, by za nimi zamknąć drzwi za pomocą Mocy.
    -Kyle, kolejne roboty się zbliżają!- pisnęła wyciągając miecz świetlny i likwidując najbliższe drzwi blaszaki. Oczekiwała od niego tego samego.
    Luksowi udało się przewrócić jeden ze stojaków na droidy stojące po lewej stronie Lloyda. Mifune miał dużo szczęścia, bo w odpowiednim momencie uskoczył na bok, zamierzając usiec robota, który zaatakował z prawej strony. Krótko po tym obaj usłyszeliście ponaglający krzyk kotki, że drzwi zostały otwarte.


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Czw Lis 05 2009, 21:43

    -Cholera- przeklął pod nosem odbijając kolejny pocisk z blastera. Nie sądził, że będzie aż tak trudno. Nawet używając Pasji miał problem z położeniem tylu przeciwników, miał problem ze skupieniem się, wciąż reagował na kolejne ciosy, próbował uskakiwać oraz robić uniki. Zresztą, do Lloyda coraz bardziej docierało, że najważniejszym jest teraz chronić jego kolegów a nie popisywać się umiejętnościami walki. Nie zwlekając dłużej, gdy tylko usłyszał, że drzwi są otwarte krzyknął do reszty.
    -Uciekajcie, ja ich przetrzymam i cofnę się zaraz za wami. Dorwijcie tego łowcę- Mifune miał plan, ale nikomu nie zamierzał go zdradzić. Bardzo chciał zgładzić tego łowcę. Nie myśląc zbyt wiele wyciągnął dłoń próbując pchnięcia mocą. Nie ćwiczył tego wcześniej, nie wpajano mu tej techniki a jednak poddał się Mocy, poddał się instynktowi. Tego właśnie teraz potrzebował. Gdy tylko udało mu się uwolnić od robotów powoli zaczął kierować się ku drzwiom wciąz uważając by go nie strącili pociskami.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Kyle Bothu

    Liczba postów : 50
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kyle Bothu
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kyle Bothu on Pią Lis 06 2009, 15:06

    - Cholerne droidy! Brakło jeszcze tylko droidek... - stwierdził z uśmiechem. Ostrze jego miecza wirowało pomiędzy droidami uszkadzając je i niszcząc.
    - Kalien gdzie my tak wogóle idziemy? - spytał chłopak skupiony. Odepchnął jakiegoś droida mocą i ruszył za Kalien. Jego szata chaczyła o resztki droidów.
    - Ciekawe co teraz? Rancor do cholery ?!
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Pią Lis 06 2009, 16:03

    //ostatnio coś późno odpisuję, postaram się poprawić Embarassed

    Bardziej się skupiałem na obronie i osłanianiu kompanów, niż niszczeniu droidów, ale gdy tylko nadarzyła się sposobna okazja, omijając Lloyda pchnąłem stojak na grupę droidów. Nie dało nam to jednak nawet chwili wytchnienia, roboty wylewały się na nas falami, bogato ścieląc ciałami podłogę. Nie zastanawiałem się nawet gdzie podziali się Cass i Nesser, skupiając się na wiązkach blasterów przecinających powietrze. O dziwo, szło nam póki co bardzo dobrze, szczególnie jak na zielonych padawanów, a przecież taka walka to już nie przelewki.
    Coś mało czasu zajęło im uruchomienie tych blaszaków. Muszą mieć niezły system... Oby tylko Kailen szybko sobie z nim poradziła. Nie musiałem też czekać długo na odpowiedni sygnał. Słysząc nawoływania Catharianki, wykonałem ostatnie pchnięcie w grupę najbliżej przy mnie, i jednym skokiem dotarłem do wyjścia. Nawołując Lloyda, byłem jeszcze gotowy mu pomóc mocą, gdyby coś się stało. Zostałem w przejściu tak długo, jak to było konieczne, czekając na kompana. Napięcie jeszcze nie spadło, krew w żyłach pulsowała w przyspieszonym tempie. Kontrolując wiązkę miecza i ciskając mocą na wszystkie strony, czułem, że to mój żywioł. Jakkolwiek by to banalnie brzmiało.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Pią Lis 06 2009, 20:18

    Llody kontynuował walkę i niezależnie od tego, jak wyglądał jego plan, reszta padawanów czekała na niego przy drzwiach. Mifune obrócił się usiłując użyć pchnięcia mocy i… udało mu się sprawić, że robot szarżujący na niego przewrócił się. To dość duży sukces dla osoby, która nigdy nie trenowała owej techniki…
    Padawan zaczął się powoli oddalać od robotów odbijając pociski blastera. Zauważył jednak coś dziwnego. Roboty w dalszych rzędach nie zostały aktywowane – dalej wisiały bez ruchu na stojakach. W walce uczestniczyły może dwa – trzy pierwsze rzędy. Najwyraźniej twoi koledzy Lloyd o tym nie wiedzieli. To co zrobisz z tą informacją, jest wyłącznie twoją sprawą.

    - A co droidy Ci nie wystarczą? – krzyknęła Kailen do Kyle ze zdegustowaną miną. – Nie kuś losu, bo naprawdę napadnie nas Rancor!
    Dziewczyna czekała aż obaj – Luks i Lloyd znajdą się koło nich. Kiedy obaj się pojawili zamknęła drzwi miażdżąc tym samym kilka blaszaków.
    Pomieszczenie w którym się znaleźliście, zrobiło się pełne cieni, kiedy tylko wrota zatrzasnęły się. Słychać było przytłumione uderzenia blasterów i rąbnięcia w metalowe drzwi. Najwyraźniej roboty starały się dostać do środka.
    - No drodzy państwo jedyna droga jaka nam pozostaje to bieg po schodach w górę, a że kobiety mają pierwszeństwo… - Kailen wbiegła na schody i używając Mocy pokonywała całe półpiętro jednym podskokiem. Właściwie nie mieliście innego wyjścia jak udać się za nią.
    Po kilku półpiętrach, przed wami ukazał się długi korytarz, z końca którego wybiegli Cass i Ness.
    - Nie chcieliśmy was zostawiać, ale kiedy roboty zostały uruchomione przeszukiwaliśmy pomieszczenia i ktoś zatrzasnął nas w jednym z nich. Bardzo szybko sobie poradziliście, a my nie zdążyliśmy nawet wam pomóc! – odrzekła Cass z uśmiechem. –Dobra, wracając do misji… Została nam ostatnia możliwość…
    Obaj Jedi uruchomili miecze i za pomocą pchnięcia mocy wywarzyli pobliskie drzwi. Szybko cała szóstka znalazła się w dość dużym przeszklonym pomieszczeniu, znajdującym się kilkanaście metrów nad dachem magazynu. Przy jednej z konsol stał łowca nagród, ubrany w typową dla swojego zawodu ciężką, metalową zbroję. Przywitał was kilkoma strzałami z blastera samopowtarzalnego. Cass i Ness zręcznie odbijali kolejne strzały. Przeciwnik natomiast błyskawicznie wystrzelił w waszym kierunku granat, który wybuch chmurą trującego dymu… Nie dość, że smród był przeogromny, to jeszcze spowodował powstanie zielonkawo – białego oparu, który zamglił wam wzrok. Jedynie co dało się zobaczyć, to błyskające strzały z blastera i włączone klingi mieczy świetlnych. Musieliście zaufać swojemu instynktowi Jedi. Po chwili rozległ się kolejny rozbryzg światła – najwyraźniej łowca użył miotacza ognia. Co jak co, ta walka nie zapowiadała się prosto…


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Avus
    Admin

    Liczba postów : 148
    Join date : 15/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Tig Lio'Net
    Rasa: Twilek
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Avus on Pią Lis 06 2009, 22:00

    Nim zdążyliście rzucić się do walki, poczuliście w Mocy kogoś za wami. Wyszedł po schodach i przeszedł obok was.. Mistrz Jedi. Starszy mężczyzna o siwych włosach związanych za głową. Minął Lloyda, Luksa i Kyle'a. Zatrzymał się przy Kailen. Dobrze czuliście go w Mocy; nie był zły.. chyba. Po prostu.. emanował energią. Przestaliście dobrze wyczuwać Cassa i Nesser. Kailen musiała pewnie już nic nie czuć, prócz niego..
    - Kailen - powiedział do Catharianki. Miał łagodny głos i uśmiech, w którym była obietnica krwawego morderstwa. - Oddaj miecz, kociaku.
    Kotka istotnie nie widziała w Mocy już nic innego. Miecz świetlny, którym dotychczas walczyła, zgasł i wyrwał się jej, by wylądować w dłoni Mistrza. Ten włączył go znów, i wyciągnął drugi miecz. Jasnozielony blask wymieszał się z pomarańczowym. Mistrz uśmiechnął się szerzej.
    Tymczasem Rycerze mieli kłopot z łowcą. Rozległo się kilka strzałów z blastera i brzęk tłuczonego szkła.
    - Kto tam jest? - zawołał Cass.
    - Firebringer - odrzekł Mistrz, zostawiając Kailen w spokoju (relatywnie rzecz biorąc) i oddalając się w ich stronę. - Przeszkodziłem w czymś?
    Gaz zaczął uciekać przez rozbite okno. Przerzedziło się.
    - Pozwoliliśmy się rozkojarzyć przez ciebie, Mistrzu - odparła Nesser skruszona. - Łowca nagród, którego ścigaliśmy, uciekł definitywnie.
    - Zemszczę się! - zawołał rzeczony łowca, pojawiając się jeszcze na moment za oknem. Firebringer wyciągnął rękę w jego stronę, by przyciągnąć go Mocą, lecz nim łowca doleciał do niego, oddał serię z blastera. Mistrz musiał się odsunąć, i nie "dociągnął" łowcy do siebie. Tamten uciekł.
    - No trudno, ważne że Padawani żyją. - Rycerze i Mistrz spojrzeli na waszą czwórkę. - Cóż się tu działo? Na dole jest niezły bałagan - zapytał nowo przybyły. Wciąż się uśmiechał, ale nie emanował już taką energią. Wyczuwaliście go tak samo jak rycerzy.


    _________________
    Karta postaci - link
    "You think Yoda stops teaching, just because his student does not want to hear? A teacher Yoda is. Yoda teaches like drunkards drink, like killers kill." - Yoda

    NPC
    Mistrz Jedi Quinn Firebringer (własny)
    Mistrz Jedi Kyle Savin (w zastępstwie za Ryu)
    Rycerz Sith Darth Yaro
    Rycerze Jedi Nesser i Cass
    Padawan Taro Dom
    Handlarz Kor Taan
    avatar
    Lloyd
    Admin

    Liczba postów : 396
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Lloyd Mifune
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2; 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Lloyd on Sob Lis 07 2009, 01:17

    Otoczony przez chmurę gazu, załzawiony, lecz wciąż skupiony próbował dojrzeć łowcę, lecz nie wychodziło mu to zbyt dobrze. Salwy z blastera były zabójcze, znacznie lepiej wymierzone i niebezpieczniejsze od tych serwowanych przez droidy. Zapach napalmu, drażniący i intensywny przenikał ubranie oraz włosy. Mimo, iż Mifune nie dojrzał żarłocznego ognia, czuł go na swej twarzy i dłoniach. Gdy dym zaczął ulatniać się przez rozbite okno, Lloyd był gotów by ruszyć do walki, lecz dopiero co przybyła postać zajęła się wszystkim. Mistrz jedi, znacznie silniejszy od każdego z nich zdawał się nie robić sobie nic z zagrożenia. Dzierżąc w dłoni dwa miecze pokazał przeciwnikowi gdzie jego miejsce, a jednak Mifune czuł się rozczarowany. Czterech padawanów, dwóch rycerzy i jeden mistrz...a mimo to nie byli w stanie zatrzymać sprawcy tych wydarzeń. Jeśli faktycznie był on sprawcą. Fakt, iż jedynie pierwsze rzędy droidów zaatakowały był podejrzany równie mocno jak fakt, że ktoś składował tysiące droidów w centrum Coruscant, serca republiki i zakonu jedi.
    Mifune nie podzielił się z nikim swoimi spostrzeżeniami. Gdy zniknął łowca, Lloyd podszedł do konsoli i spojrzał na nią badawczo. Nie był najlepszym na świecie hakerem, ale znał się co nie co na sprzęcie. Bez wahania rozpoczął poszukiwania w celu odnalezienia jakiś informacji. Jeśli uda mu się coś znaleźć bada dalej, jeśli nie, kopiuje całą bazę danych na przenośny dysk.
    -Firebringer, co tutaj robisz?- zapytał Lloyd spoglądając nań podejrzliwie.


    _________________
    Karta Postaci

    NPC
    Mistrzyni Jedi Malii
    Darth Cruentus
    Darth Frass
    Darth Talon
    Darth Adius
    Zarnak
    Kila
    Rycerz Jedi Nathir
    avatar
    Luks

    Liczba postów : 74
    Join date : 18/04/2009
    Age : 22
    Skąd : Toruń

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Taaryn Luks
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2, 250/500

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Luks on Nie Lis 08 2009, 03:25

    Uniosłem nieznacznie brwi w zdziwieniu, śledząc uważnie wzrokiem ruchy Mifune i garstki droidów. Lloyd umie używać pchnięcia? Nieźle, nieźle... - przemknęło mi przez głowę. W ogóle, jeśli o tym teraz tak pomyśleć, szło nam nadspodziewanie dobrze. Nikt z nas nie był nawet ranny. Zdecydowanie dziwne, jak na pierwszą misję. Szczególnie, że to właśnie tym droidom Zakon zawdzięczał śmierć tylu rycerzy w sławnej już bitwie o Geonosis. Nie miałem jednak teraz czasu do rozważania nad historią, czy jakimikolwiek innymi sprawami, bo już po chwili Lloyd wpadł do pomieszczenia, sprowadzając za sobą skoncentrowane strzały blasterów. Na szczęście Kailen od razu zatrzasnęła za nim drzwi, odcinając nas od blaszaków, łącznie z kilkoma ich głowami. Nie było nad czym płakać.
    Nie czekaliśmy też, aż znowu się spotkamy, gdy wyważą drzwi. Udałem się zaraz w ślad Catharianki, zachowując jednak czujność. Jeszcze w połowie drogi, ciągle otwarty na moc, wyczułem Cassa i Nesser. Mimo, że byłem prawie pewien, że nic się im nie stało, poczułem się pewniej, "widząc" ich aury.
    - Na szczęście sobie poradziliśmy - wtrąciłem rycerzowi.
    Zostawiając czas na pogaduszki na później, wpadliśmy praktycznie od razu do pomieszczenia, z którego to najprawdopodobniej sterowany był cały ten system. Był też i ten, który nim sterował. Nim zdążyliśmy cokolwiek zrobić, powitał nas celnymi, zabójczymi salwami z blastera samopowtarzalnego. Niebieska wiązka miecza iskrzyła się odbijając strzały. Mimo skupienia na seriach laserowych wiązek, gdy tylko znaleźliśmy się w dymie, wyskoczyłem, znajdując się poza gazem z boku łowcy. Mając już zamiar podjąć jakąś akcję, moje zmysły przytłumiła nagle potężna, lecz "jasna" energia, kierująca się w naszą stronę. Kojarzyłem ją skądś...
    Nie spodziewałem się tu mistrza Firebringera, a szczególnie tego, co po chwili zrobił. Gapiąc się zdziwiony na niego, zapomniałem o przeciwniku. Nie było też już trzeba o nim pamiętać, gdyż już go tu nie było.
    Zostawiając pytanie mistrza bez odpowiedzi, czekałem, aż odezwą się pierwsi rycerze, albo Kailen. Nie przepadałem za opowiadaniem, a zresztą nie ja tu byłem pierwszy. Słuchając, refleksje na temat "dlaczego w środku Coruscant znalazły się tysiące droidów", zostawiłem na później. Tak jak i wszystkie inne, odczuwając dopiero teraz ciężar swojego ciała. Oparłem się o ścianę, dając ulgę zmęczonym mięśniom.


    _________________
    Luks - światło
    avatar
    Kyle Bothu

    Liczba postów : 50
    Join date : 18/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kyle Bothu
    Rasa: Czlowiek
    Poziom: 2

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kyle Bothu on Nie Lis 08 2009, 20:11

    - Eeee... Chyba nie mieliśmy tej przyjemności. Proponuje się rozdzielić na dwie drużyny. Jedna poszuka łowcy a druga spróbuje unieszkodliwić droidy... - powiedział chłopak skupiający się na mocy.
    - No więc co robimy?
    Chłopak zgasił miecz i zaczął się zastanawiać.
    - A możemy użyć ładunków wybuchowych?
    avatar
    Kailen

    Liczba postów : 148
    Join date : 03/06/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Kailen Saar
    Rasa: Catharianin
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Kailen on Nie Lis 08 2009, 21:05

    Wraz z wtargnięciem Quinna, Kailen zmalała. Robiła się coraz mniejsza i mniejsza, wręcz przeźroczysta. Wyczuwała gniew swojego mistrza i przez chwilę nawet rozważała ucieczkę przez okno – śladami łowcy. Wiedziała jednak, że w tej sytuacji nie miałaby szans. Quinn był od niej dużo szybszy mimo podeszłego wieku. Dlatego też postanowiła użyć psudo-kamuflażu. Robiła wszystko, żeby nie rzucać się w oczy… Przestała gadać, co w jakiejkolwiek sytuacji mogło być postrzegane jako choroba. Założyła ręce na piersi przytulając samą siebie pocieszająco. Szykowały się ciężkie chwile dla Catharianki…
    Ness widząc zmieszanie i wyczuwając w Mocy strach Kailen, odpowiedziała szybko Firebringerowi:
    - Najwidoczniej znaleźliśmy małą, prywatną armię. A to spustoszenie na dole wywołali nasi młodzi padawanowie, niszcząc wszystko po drodze… - kobieta uśmiechnęła się ciepło.
    Lloyd zaczął grzebać przy konsoli poszukując jakichś przydatnych informacji. Na monitorze pojawił się katalog, który łowca skasował połowicznie, dlatego Mifune był w stanie odczytać jedynie część informacji. Po kilku kliknięciach wyświetlił się hologram, przedstawiający zamaskowaną postać. Początkowo dało się słyszeć jedynie szum, jednak po chwili usłyszeliście fragmenty wiadomości:
    - Senator Nooram został poinformow… bzzz… o armii. Musi się wyco… bzzz… na Alder…bzzz oferta nadal aktualna… bzzz niesz częściową nagrodę po powrocie…. bzzz spotkamy się w bazie.
    Wiadomość skończyła się. Częściowy przekaz łącznie z jakimiś współrzędnymi udało się przegrać na nośnik pamięci. Cass odezwał się po chwili namysłu :
    -Rada Jedi będzie musiała usłyszeć o tej sprawie, bo szykuje się coś grubszego. Chcieli zaszantażować senatora, nie wiemy jednak z jakiego powodu. Powinniśmy też odszukać tego łowcę nagród, zanim przysporzy nam więcej kłopotów…- Cass wysłuchał porady Kyla – Myślę, że nie będzie trzeba wysadzać droidów. Przy użyciu którejś z tych konsol powinno nam się udać wyłączyć roboty. Te które działają zostaną przetransportowane do akademii. Przydadzą się jako droidy do ćwiczeń.
    Jedi podszedł do konsoli i po kilku kliknięciach hałas na dole ustał.
    - No i po kłopocie. Możemy się stąd zabierać…- powiedziała Nesser z uśmiechem.


    _________________
    kp

    NPC : Darth Xan (w zastępstwie za Ryu)
    Mistrz Jedi Plo Koon
    Twi'lekanka Larena
    avatar
    Avus
    Admin

    Liczba postów : 148
    Join date : 15/04/2009

    Karta Postaci
    Imie i Nazwisko:: Tig Lio'Net
    Rasa: Twilek
    Poziom: 1

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Avus on Nie Lis 08 2009, 21:50

    Firebringer przypiął miecze do paska pod szatą. - Nie wiem, co miał na myśli ten łowca. Jeśli ma zamiar pozabijać nas wszystkich, tym lepiej dla nas - w końcu pojawi się w pobliżu i będzie można go złapać. Z resztą, być może nie będzie nam potrzebny. Cass, kontaktuj się ze Świątynią, niech przyślą tu kogoś, może uda się ustalić nadawcę wiadomości. Nesser, przypilnujesz tego miejsca.
    Zerknął przez okno. Do dachu magazynu było coś koło 15 metrów powietrza. Obrócił się w stronę waszej czwórki.
    - Ciężko było? Droidów niby mnóstwo w Akademii, ale nigdy w tej ilości, prawda? - uśmiechnął się. - Wracajmy do Akademii. Znacie drogę z powrotem do transportera, ale jeśli chcecie, możecie spróbować iść za mną. Lloydzie.. pytałeś co tu robię? Przyszedłem po mój miecz - uśmiechnął się szerzej, wyciągając rękę w stronę Catharianki, która uniosła się w górę i poszybowała powoli w jego stronę. - Miecz, który podebrała mi ta oto Kicia. Ona pójdzie ze mną.
    - Nie bój się tak - szepnął do Kailen, gdy była przy nim. - Nie gniewam się. Za to, że pożyczyłaś sobie go ode mnie.. po prostu spędzimy ze sobą trochę czasu. Pamiętasz, jak ćwiczyliśmy bieganie po bitwie na stołówce? Pobiegniemy teraz do statku..
    Bezustannie uśmiechnięty, chwycił Kailen w pół, wziął krótki rozbieg i wyskoczył przez okno.

    KAILEN
    //Poniższego fragmentu reszta nie ma prawa widzieć ni słyszeć, chyba tylko to, jak Mistrz i Kailen mkną w stronę brzegu dachu, by z niego zeskoczyć.//

    Będąc w powietrzu Kailen zamachała rozpaczliwie łapkami. Wygladała jak mały, mokry kotek. Pierwsze co jej przyszło do głowy, to to, że mistrz wypchnie ją przez okno. Niestety zrobił coś znacznie gorszego. Kiedy już ją chwycił w pół, Kailen robiła wszystko żeby się wyrwać.
    - Nie wyrywaj się, bo źle wyląduję - zaśmiał się ciepło Quinn, nie zważając zbytnio na jej łapki. - Spokojnie.. Nie myślisz chyba, że zrobię ci krzywdę?
    - Nie o to chodzi.... - warknęła - Czuję się upokorzona. Puść...
    Wylądował, łagodząc upadek Mocą. Natychmiast skoczył do przodu, ku krawędzi dachu. - Upokorzona? - zdziwił się. - Chyba nie bardziej niż ja, gdy zorientowałem się, że nie mam miecza - zaśmiał się znów. - Ale nie mszczę się.. To żadne upokorzenie. Mógłbym zrobić coś dużo, dużo gorszego..
    - Tak, niby co? - spytała kładąc ręce na biodrach. - Co jeszcze gorszego możesz wymyślić? Wszyscy zobaczyli, że traktujesz mnie jak dzieciaka. Nawet własnego miecza nie mam.
    - Przecież biegnę ile sił do Akademii, gdzie zrobisz sobie miecz - zdziwił się znów, nie zatrzymując się nawet na sekundę. - Poza tym, wydawało mi się, że traktuję cię całkiem nieźle jak na starego, paskudnego mistrza. Ale jak chcesz.. możemy wrócić, mogę cię obsztorcować, poddać w wątpliwość twoją gotowość do posiadania miecza i prawa do rangi padawana. Mogę nawet nakrzyczeć. - Gdy mówił, jego uśmiech bladł powoli. Zeskoczył z dachu - Wolę pogadać na osobności.. Ale jeśli wolisz inaczej.. - uwolnił cię w końcu, stawiając łagodnie na ziemi i patrząc pytająco z założonymi rękoma.
    - Rozmowa powinna być przeprowadzona w taki sposób, żeby obaj uczestniczący patrzyli sobie w oczy. To raz. Dwa - już większe upokorzenie i tak mnie nie czeka... Więc rób co chcesz mistrzu, krzycz, poddawaj wątpliwości moje umiejętności. Cokolwiek sobie życzysz. - dookoła kotki zapaliła się aura wściekłości.
    - Co sobie życzę? - zapytał Kailen. - Na pewno?
    - A rób co chcesz. - powiedziała jeszcze bardziej zirytowana.
    Mistrz, póki nikogo nie było w pobliżu, przytulił Kailen. Nie jakoś mocno, mogła się uwolnić, jeśliby tylko chciała. Poczuła jego aurę, tuż przy sobie: to był szczery gest, bez czegokolwiek w stylu podtekstów czy próby zjednania sobie obrażonej Kotki. Po prostu chciał być blisko, i przeprosić ją.
    - Życzę sobie - powiedział - byś była w podobnym nastroju jak wtedy, gdy mi zabierałaś miecz. Nawet, jeśli ja wtedy poczuję się tak samo, jak czułem się wtedy.
    Mina Kailen złagodniała. Jak ona w ogóle mogła się gniewać na staruszka. Poklepała go po plecach i mruknęła coś w stylu "Dobra, już dobrze...". Po chwili gdy skończył swój monolog odsunęła się powoli i powiedziała:
    - Nie czułam się dobrze podkradając Ci miecz, ale nie widziałam wtedy żadnej innej opcji. Miecz treningowy byłby samobójstwem.
    - Wiem. Dobrze zrobiłaś, zabierając prawdziwy miecz. Nie minęło dużo czasu odkąd skończyliśmy twoje szkolenie, a chciałem się dobrze przygotować do momentu, w którym stworzysz własny.. Nadrobimy to, gdy wrócimy. - Pochylił się trochę, by spojrzeć ci w oczy, i uśmiechnął się. - Jaki chciałabyś miecz, Kicia? - zapytał.
    - Ładny - odpowiedziała z szerokim uśmiechem. - Tak naprawdę, to chciałam fioletowe ostrze, a rękojeść utworzoną na wzór pałki. Oczywiście miałby to być krótki miecz, bo za jakiś czas chciałabym stworzyć dwa i nauczyć się sztuki Niman.
    Quinn kiwnął głową z uznaniem.
    - No.. niezła myśl. Mogę cię trochę poduczyć Niman, jakbyś chciała. Krótki miecz.. hmm. - Mistrz zamyślił się. - Wiesz, Niman może wykorzystywać dwa Shoto, albo jedno, jako wsparcie dla normalnego miecza. Zastanów się jeszcze, czy nie chcesz najpierw stworzyć takiego zwykłego, na potrzeby wcześniejszych form walki, a potem krótkie.
    - Wydaje mi się mistrzu, że i tak częściej walczę w bliższej odległości. Jako drugi styl chciałam obrać Ataru, myślę, że jestem odpowiednią do tego osobą. Dlatego też myślę, że krótszy miecz będzie idealny. No i pewnie, że chcę się uczyć Niman od ciebie.
    - Dobrze - powiedział tylko Mistrz, uśmiechając się, i pogładził Kailen po głowie - oczywiście ostrożnie, nie naruszając jej fryzury. Może i był Mistrzem Jedi, ale każde ciało miało pewien limit zadrapań, jakie może znieść..


    _________________
    Karta postaci - link
    "You think Yoda stops teaching, just because his student does not want to hear? A teacher Yoda is. Yoda teaches like drunkards drink, like killers kill." - Yoda

    NPC
    Mistrz Jedi Quinn Firebringer (własny)
    Mistrz Jedi Kyle Savin (w zastępstwie za Ryu)
    Rycerz Sith Darth Yaro
    Rycerze Jedi Nesser i Cass
    Padawan Taro Dom
    Handlarz Kor Taan

    Sponsored content

    Re: Magazyn pełen droidów

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Lis 20 2017, 09:00